Projektant i wykonawca: „Budynek starej szkoły jest bezpieczny”
MSZANA – W pięć miesięcy od zakończenia remontu, na budynku pojawiły się pęknięcia
Dopiero co oddany do użytku po gruntownym remoncie, budynek starej szkoły w Połomi zaczyna pękać. Obiekt otwarto w październiku ubiegłego roku (ma tu swoją siedzibę Ośrodek Pomocy Społecznej, ośrodek zdrowia i bank). Tymczasem na elewacji zaczęły się pojawiać niepokojące zarysowania.
– To nie jest efekt złego wykonania prac – mówi Aleksandra Tkocz, kierownik referatu planowania i inwestycji Urzędu Gminy w Mszanie. – Na powstające zarysowania prawdopodobnie złożyło się kilka czynników. Przedtem były tu stropy drewniane, teraz są żelbetowe, wokół budynku wykonano też drenaż, co w sumie składa się na to, że zmieniły się obciążenia budynku i że obiekt teraz inaczej pracuje. Ale absolutnie nie ma mowy o jakimkolwiek zagrożeniu bezpieczeństwa.
Poczekajmy
W uspokajającym tonie wypowiadają się także przedstawiciele firmy „Remont-ex”, która wykonywała remont zabytkowej szkoły, a niedawno wygrała też przetarg na rewitalizację centrum Połomi. – To stary obiekt, który poddano gruntownej modernizacji i nie wiemy czym są spowodowane zarysowania – mówi Marek Gajewski, kierownik firmy. – Być może tym, że obniżono poziom wód gruntowych, czy wzmożonym ruchem na drodze. Ale rysy nie przeszkadzają w użytkowaniu budynku i nie zagrażają jego bezpieczeństwu – zapewnia. – Nie mam żadnych informacji na temat naruszenia konstrukcji budynku, tym bardziej, że fundamentów w ogóle nie ruszaliśmy. Po prostu budynek musi się ustabilizować. Problem powinien ustąpić do roku i wtedy będzie można uzupełnić rysy.
Powściągliwość zaleca również dyrektor techniczny rybnickiego „Remont-ex-u”. – Budynek trzeba obserwować – mówi Werner Klimek. – Roboty wykonano zgodnie z projektem i w żadnym wypadku nie ma mowy o jakiejkolwiek fuszerce. Poczekajmy, aż wypowiedzą się rzeczoznawcy, nie przesądzajmy w tej chwili, czym spowodowane są rysy i kto za to odpowiada.
Gmina płacić nie ma zamiaru
O komentarz poprosiliśmy też projektanta remontu szkoły, Andrzeja Dziedzica. – Zostały podjęte działania mające na celu likwidację zarysowań, chcemy wiedzieć, co jest ich przyczyną – usłyszeliśmy. – Trzeba na to trochę poczekać, a nie dzielić skóry na niedźwiedziu i robić z igły widły, co jest polską specjalnością. Zostawmy sprawę budowlańcom, a temat na pewno zostanie rozwiązany tak, żeby wszyscy byli zadowoleni – mówi projektant dodając, że budynek może być eksploatowany.
W związku z zarysowaniami na budynku starej szkoły, na miejscu przeprowadzono wizję lokalną z udziałem m.in. przedstawicieli władz gminy, wykonawcy robót, projektanta i inspektora nadzoru budowlanego. W sporządzonym protokole ustalono m.in. konieczność ponownego spotkania na przełomie czerwca i lipca tego roku, kiedy to określony zostanie sposób naprawy obiektu. Gmina zaznaczyła, że nie będzie ponosiła kosztów naprawy. Budynek posiada bowiem 3-letnią gwarancję.
(abs)