Boisko na razie bez płotu
ZWONOWICE. Przy ul. Gaszowickiej pełną parą idą prace nad nowym budynkiem zaplecza sportowego przy boisku LKS. Choć na budowę pozyskano 300 tys. złotych dotacji, przez niespodziewane wydatki gmina musi zrezygnować z ogrodzenia.
Sprawę ogrodzenia poruszył na ostatniej sesji rady gminy radny Grzegorz Dudek, przywołując wcześniejsze zapewnienia wójta o budowie płotu. – Na razie zaskakują nas rzeczy, które też nie były w planie. Teraz trzeba było zrobić drenaż całego terenu wokół, wraz ze skanalizowaniem tego terenu. Od dzisiaj kopiemy tam też ponad sto metrów rowu. To są dodatkowe środki, które trzeba wydać, ażeby nie zalało tego nowego budynku. Powiem tak, że coraz ciaśniej jest w budżecie, więc na pewno w tym roku tego ogrodzenia nie zrobimy. Koszt dwóch takich ogrodzeń zostanie zjedzony przez ten drenaż i to odwodnienie – pospieszył z odpowiedzią wójt Grzegorz Gryt. Drenaż nie był uwzględniony w projekcie, dlatego gmina musiała znaleźć na jego budowę dodatkowe pieniądze rzędu ponad 30 tys. zł. Brak odwodnienia dał się we znaki samym robotnikom, którzy rozpoczęli na wiosnę budowę obiektu. Tym samym musiał stać się dodatkowym wydatkiem, aby uchronić nowy budynek przed wodą. - Myślę, że środki przetargowe się jeszcze uwolnią. Naprawdę apeluję do pana, panie wójcie, i do państwa radnych, bo to będzie wstyd. Obecnie tego co odgradza boisko nawet nie można nazwać ogrodzeniem. Nie ukrywam, że będą się tutaj liczyć także względy bezpieczeństwa, bo będzie to obiekt wolno stojący, nieogrodzony, a jest to na uboczu – podsumował radny Dudek.
(ska)