Tylko remis rybnickich piłkarzy
Po pucharowym zwycięstwie nad Siarką Tarnobrzeg piłkarze Energetyka ROW Rybnik zmierzyli się w ligowym pojedynku z Nadwiślanem Góra. Rywale rybniczan w dwóch pierwszych kolejkach doznali dwóch porażek. ROW wygrał u siebie z Rakowem Częstochowa i zremisował w Katowicach z Rozwojem. Wydawało się więc, że to podopieczni Marcina Prasoła byli faworytem tej potyczki.
Początek spotkania był wyrównany i nudny. Pierwszy strzał na bramkę kibice zobaczyli w 25. minucie. Na murawie nie brakowało walki, ale sytuacje podbramkowe można było policzyć na palcach jednej ręki. Goście ewidentnie przyjechali po jeden punkt i skutecznie realizowali swój plan. Pod koniec pierwszej połowy rybniczanie rozegrali dwie ciekawe akcje i kibice z niecierpliwością czekali na początek drugiej odsłony, licząc, że ROW ruszy do zdecydowanych ataków. Niestety, drugie 45 minut były jeszcze nudniejsze niż pierwsze. Gra często była przerywana faulami. Piłkarze obu ekip nie byli w stanie stworzyć sobie żadnej klarownej sytuacji. Mnożyły się straty i niecelne podania. Trudno więc się dziwić, że mecz zakończył się bezbramkowym remisem, a kibice opuszczali mecz mocno zniesmaczeni.
Po 3. kolejkach ROW jest 8. w tabeli i ma na koncie pięć oczek. Kolejny mecz rybniczanie rozegrają w Tarnobrzegu z tamtejszą Siarką. Jak powiedział Marcin Prasoł na pomeczowej konferencji, jego drużyna pojedzie tam, aby odkuć się za remis z Nadwiślanem. Być może do dyspozycji trenera będzie już wtedy Dawid Jarka, napastnik który znakomicie prezentował się podczas sparingów, a obecnie boryka się z kontuzją kolana. W tym tygodniu ma już jednak trenować z pełnymi obciążeniami.
Marek Pietras
Energetyk ROW Rybnik - Nadwiślan Góra 0:0
ROW: Daniel Kajzer, Petar Borovićanin, Szymon Jary, Mateusz Bodzioch, Dawid Gojny, Michał Płonka, Grzegorz Fonfara, Marek Krotofil (74. Konrad Gilewicz), Mariusz Muszalik, Szymon Sobczak (86. Patryk Dudziński), Sebastian Musiolik (58. Paweł Mandrysz).
Nadwiślan: Paweł Florek, Wojciech Jurek, Tomasz Boczek, Tomasz Balul, Kamil Łączek, Dawid Kaszok, Piotr Koman, Tomasz Matysek (79. Dawid Ogrocki), Damian Furczyk, Adam Setla (57. Łukasz Zaniewski), Łukasz Małkowski (92. Bartłomiej Setlak).
PO MECZU POWIEDZIELI:
Marcin Prasoł, trener Energetyka ROW: W tym meczu nie zabrakło walki, ale zabrakło jakości piłkarskiej, utrzymania się przy piłce. Oczywiście szanujemy ten punkt, bo każdy jest ważny, ale wyszliśmy dzisiaj na boisko żeby wygrać. Niestety, nie udało się. Mieliśmy kilka sytuacji do zdobycia bramki, nie umieliśmy jednak ich wykorzystać. Brakowało nam dziś „pazura”, żeby piłkę wepchnąć do bramki. Czasem staraliśmy się grać zbyt koronkowo, za dużo było strat. Tak jak już mówiłem, szanujemy ten punkt i jedziemy na kolejny mecz do Tarnobrzegu, aby się odegrać za dzisiejszy remis.
Mateusz Bodzioch, zawodnik Energetyka ROW: Nie mieliśmy dzisiaj za dużo sytuacji. Do tego zawodzi trochę nasza skuteczność. Musimy pracować i poprawiać naszą grę i skuteczność w następnych meczach. Dzisiaj mieliśmy bardzo dużo rzutów rożnych, ale nic z tego nie wynikało. Trenujemy ten element, tylko czasem jest tak, że masz dwa stałe fragmenty gry i strzelasz bramkę, a czasem nic nie wychodzi. Dzisiaj nic nam się nie udawało. Ani z gry, ani ze stałych fragmentów. Rywale przyjechali, aby zdobyć pierwsze punkty w rozgrywkach i udało im się to. Nam do zwycięstwa zabrakło po prostu jednej bramki.
Mariusz Muszalik, zawodnik Energetyka ROW: Po tym remisie nie mamy nic na swoje usprawiedliwienie. Rywale przyjechali po remis i udało im się go osiągnąć. Wiadomo, że takie mecze są ciężkie, ale trzeba je wygrywać. Nikt przed nami się nie położy, nikt nie odda nam punktów za darmo. Dzisiejszy mecz pokazał, że dużo pracy jeszcze przed nami. Zabrakło, w meczu z Nadwiślanem, grania w piłkę. Nie stwarzaliśmy sytuacji bramkowych. W takich spotkaniach zwycięstwo trzeba rywalowi wyszarpać z gardła. Takich sytuacji w II lidze będzie sporo i musimy się na to przygotować.